Czas na prezent.

Tik, tak, tik, tak… Mijają ostatnie godziny kiedy można jeszcze kupić prezent. Ostatni, ten który zostawiło się na koniec, bo nie miało się pomysłu 😉

Żyjemy w czasach gdzie w zasadzie, każdy może kupić sobie wszystko. Dla wielu ludzi prezenty stały się nieprzyjemnym obowiązkiem… Bo wypada. Nie da się ukryć, że im więcej mamy, tym trudniej znaleźć coś co ucieszyłoby drugą osobę. Przez ostatnie klika lat trochę się opuściłam w tym temacie, ale już kiedyś o tym pisałam. Pyk, karta upominkowa i po problemie. W tym roku coś się zmieniło. Poczułam powiew młodości i kreatywności, chęć sprawienia komuś radości a nie tylko odbębnienia obowiązku. Wszystko za sprawą kilku prezentów, które sama dostałam. Nie pamiętam kiedy tak bardzo cieszyłam się z podarunków. Chcecie wiedzieć co to za prezenty? 🙂 A proszę bardzo.

Prezen nr 1:

kodmama

Drabinka dwustopniowa. Na początku roku chciałam sobie kupić drabinkę do sesji. Jestem z metra cięta, więc jak przychodził ktoś wyższy na zdjęcia, miałam kłopot z kadrami „na wysokościach”. W tym samym czasie wypadło mi kilka niezaplanowanych wydatków i kiedy zobaczyłam, że taka mała drabinka kosztuje ponad 100 zł, stwierdziłam że będę skakać po krześle z jadalni. Męczące to było okrutnie, no ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Aż pewnego dnia, zupełnie bez okazji otrzymałam właśnie taką, jaką chciałam, drabinkę od rodziców. Byłam przeszczęśliwa. Głupia drabinka, a ja cieszyłam się jakbym wygrała milion w lotka.

Prezent nr 2:

kodmama

W tym roku zarówno ja, jak i moja przyjaciółka Ania mamy o wiele mniej wolnego czasu. Co za tym idzie, spotykamy się góra raz na miesiąc. No i na jednym ze spotkań otrzymałam powyższą koszulkę. 🙂 Zaskoczenie, uśmiech i radość!!!

Prezent nr 3:

kodmama

Przed sesją zazwyczaj robię sobie herbatę, kiedy wracam, jest już zimna. Już jakiś czas temu chciałam sobie kupić dokładnie taki kubek 🙂 Paulina tak jakby czytała w moich myślach. Prezent od klientki, która stała się w ciągu tego roku bliską osobą, na której mogę polegać.

Prezent nr 4:

kodmama

Wszystkie laurki, listy i kwiaty od moich dzieci. Z serca, z miłości, z chęci podarowania czegoś od siebie. Najważniejsze prezenty w moim życiu.

Prezent nr 5:

kodmama

Każde dobre słowo i miły komentarz związany z pracą. Nie chodzi tutaj aby wpaść w samouwielbienie, absolutnie. Jednak cieplej się człowiekowi robi, kiedy wie, że jego praca ma sens i komuś tam ma świecie podoba się to, co tworzę.

Sami widzicie, że prezenty, które mnie cieszą to nie perfumy po 500 zł, brylanty za miliony monet ani wyjazdy na koniec świata (po namyśle, tymi ostatnimi wcale bym nie pogardziła 😉 ) Najważniejszy prezent to taki, który jest przemyślany. Taki, który wywoła uśmiech, ale nie taki chwilowy, a taki który będzie się wspominać przez następne kilka miesięcy a nawet lat. Macie problem z prezentem dla bliskiej osoby? Zastanówcie się, może ostatnio wspominała, że przydało by się coś do pracy?Do domu? Czegoś brakuje w wyposażeniu do uprawiania sportu? Może ktoś potrzebuje drabinkę? 😉

Znam również najważniejszy prezent na świecie! Jest nim CZAS… Z tym prezentem jest tak, że trzeba do niego dorosnąć i zrozumieć jak jest ważny. Nie auta, wypchany portfel i willa z basenem. Czas dla siebie, czas poświęcony dla rodziny oraz  przyjaciół – to jest ważne. Uwaga, rozmowa, pisanie wspólnych historii i momentów jest tysiąc razy więcej warte, niż kupiony na szybko i w pośpiechu prezent. Ale tak jak pisałam – do tego należy dorosnąć i mam nadzieję, że każdy kiedyś to pojmie.

Tymczasem życzę Wam spokoju i radości wśród bliskich, byście razem tworzyli najpiękniejsze prezenty – wspomnienia :*

P.S. A w przyszłym roku zabierzcie się za kupowanie prezentów tak w sierpniu, coby zdążyć do grudnia 😛

P.S.2 Pamiętajcie o dokładce serniczka 😀 Na dwie nogi! Żeby równo się chodziło 🙂

 

8 myśli w temacie “Czas na prezent.

  1. W mojej małej rodzinie nadal lubimy i ekscytujemy się robieniem sobie prezentów. Moje córki zawiązują sztamę i wspólnie obmyślają czym tym razem zaskoczyć mamę. Wiem, że w tym roku one cieszą się bardzo, bo podobno wymyśliły coś wyjątkowo pasującego do mamy, tak powiedziały. Aż mnie zaciekawiły. Czekam na ten prezent. Chyba nie zdarza się nam kupować na odczepnego. Masz piękne dzieciaczki. Zdrowia Wam życzę

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mój prezent dla rodziców w tym roku też jest przemyślany 🙂 Daj znać co dostaniesz od córek bo sama zaczęłam być ciekawa 😀 Tobie Basiu też zdrowia życzę :*

      Polubienie

      1. Dziękuję Karolciu. Dam znać

        Polubione przez 1 osoba

  2. O tym kubku też myślałem, aby go sobie samemu sprawić. Ale zapomniałem. Poczekam jeszcze do Nowego Roku, bo rodzina (ta z zagranicy) świętuje i „prezentuje” aż do Trzech Króli.
    Świątecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Może Ci się uda go dostać jak ja 😀 Ściskam mocno 🙂

      Polubienie

  3. Masz dużo racji, najważniejsza jest myśl i poświęcenie uwagi.
    U mnie co roku królują skarpetki. Przydatne, ale jednocześnie jest w nich coś co przekazuje miłość i troskę.
    Do tego obowiązkowo słodycze, a dla mnie książki 🙂 w tym roku dorzuciłam też dla każdego małe origami.

    Polubione przez 1 osoba

    1. W skarpetki pójdę w przyszłym roku!!! Już to sobie obiecałam, że każdemu dopasuję idealne 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close