Nieidealna.

Cześć. Jestem Karolina. Ostatnio jestem tu rzadko. Nie wyrabiam się z życiem. Płynie sobie ono, a ja obok. Mam je na wyciągnięcie ręki, próbuję złapać i czasem nawet się uda na chwilę. Wtedy czuję, że żyję, że panuję nad wszystkim, że jestem szczęśliwa. Jednak przychodzą dni, kiedy nie dość, że nie łapię życia, to jeszcze się zwyczajnie topię.

Tak. Jestem nieidealna. Muszę Wam to powiedzieć:

Nie uśmiecham się codziennie.

Płaczę, kiedy brakuje już sił.

Nie zawsze chce mi się wstać.

Rzucam przekleństwami pod nosem.

Dobra… często rzucam przekleństwami głośno.

Nie zawsze wiem co robię.

Nie jem.

Nie akceptuję różnych części swojego ciała.

Marzy mi się wyjazd bez dzieci.

Nie zawsze wszystkich lubię.

Często nie lubię nawet siebie.

Pod koniec dnia padam na pysk.

Często nie patrzę w lustro.

Nie śpię.

Uciekam od problemów.

Często mam dość bycia mamą.

Męczy mnie głupota ludzi.

Mam ochotę wyjechać gdzieś w Bieszczady i nigdy nie wrócić.

Jestem nieidalna.

Kiedyś się tego wstydziłam. Starałam się ukryć wady, a one wtedy (mendy jedne) wychodziły jeszcze bardziej. Teraz się nie „ukrywam”. Jednak wiem, że niektórzy postrzegają mnie inaczej niż ja siebie samą. Ostatnio miałam przyjemność usłyszeć kilka miłych komentarzy i słów: „Szacun kobieto, że dajesz radę ogarnąć trójkę dzieci! Ja jednego nie umiem a Ty dajesz radę trójkę”, „Karola, Ty jak wino jesteś! Im starsza tym piękniejsza”, „Zawsze masz głowę na karku”, „Gdzie jeszcze ćwiczysz, że jesteś taka wyżyłowana?”, „Ty to zawsze z uśmiechem na twarzy”… No fajnie. Miło się słucha, jednak to nie tak do końca. Wiem, że często sama stwarzam pozory, bo mówię i myślę tak a nie inaczej. Jednak nigdy też nie udaję nikogo innego.

Trójka dzieci? Jest fajnie. Serio. Jednak jestem zmęczona. Daję radę? No daję… czy mam jakieś inne wyjście? Średnio, co? Więc daję radę. Każdy by dał.

Jestem jak wino? Do miss mi daleko, a z roku na rok coraz dalej. Zazwyczaj chodzę w dresach i przetłuszczonych włosach w koku. Czasem przepuszczę zdjęcie przez jakiś filtr, żeby nie było tego widać. Czasem serio się postaram, jak już gdzieś wychodzę, ale i tak wolałabym wyjść w trampkach i bluzie. Kiedy wychodzę bez dzieci, biję się z myślą – czy chcę wyglądać czy odpocząć…

Głowa na karku? O JPRD… to chyba nie o mnie. Zawsze powtarzam, że ostatnia osoba, której zaufam to jestem ja sama. Nigdy nie wiem, co do końca mi tam w tej głowie siedzi. I tak – komuś potrafię pomóc, często sama siedząc w szambie po uszy. Tak już mam. Bo własne problemy zawsze wydają się większe, gorsze i straszniejsze…

Moja figura… ech… temat rzeka. Nie, nie ćwiczę. Nie, nie biegam. Nie, nic nie robię. Uwarunkowania genetyczne. Raz w tygodniu ćwiczę POLE DANCE. To wszystko. Serio. Taki typ sylwetki i w zamian w DNA wpisane brak posiadania piersi. Ot i cała tajemnica.

Ten uśmiech to mnie kiedyś do grobu wpędzi. A co, mam płakać? Chodzić ze spuszczoną głową? Szurać nogami i powlekać rękami po podłodze? Pomoże mi to? Nie. Zatem się uśmiecham, starając naprostować głowę, że pomimo kiepskiego początku dnia, wcale nie musi się kiepsko skończyć. Czasem mam kryzys i się nie uśmiecham. Są i takie dni. Wtedy zwyczajnie staram się unikać świata, a i on wtedy jakoś unika mnie. Pełna harmonia.

Kochani, a jak Wy? Czy czujecie się czasami postrzegani inaczej? Ja nie wiem, może ja dziwna jestem? Nie zależy mi na pozorach, nie chce być brana za kogoś innego. Wiecznie szczęśliwa i cudna mama z pasjami i idealnym życiem…

Jestem szczęśliwa, że mogę być sobą. Za wszystkie miłe słowa dziękuję i prostuję – hakuna matata i do przodu 🙂 😉 :*

 

19 myśli w temacie “Nieidealna.

  1. Nieidealna … czyli normalna. A do tego atrakcyjna, zgrabna, z czarującym uśmiechem, rozsądna, wspaniała mama, mądra, wychowująca trójkę wspaniałej szarańczy, itd., itp., I co tu więcej dodawać? Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, a to, że trudno, przecież nikt nie mówił, że będzie lekko.
    No dobra, wiem, że czasem masz dosyć, ale każdy tak czasem ma.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak, jestem świadoma, że każdy ma czasem dość, dlatego martwi mnie lans na idealność i „zajebistość” u innych tych bardziej znanych „osobistości” ze świata show, sexu i biznesu. Stwarzają pozory szczęścia które wypełnia każdą sekundę ich życia, a ludzie łykają to jak pelikany i smutno im, że sami tak nie mają.
      Za miłe słowa serdecznie dziękuję i pozdrawiam :*

      Polubienie

  2. Andrzej ma rację, czyli normalna i jak pięknie szczerze o tym piszesz. Naprawdę fajnie się czytało.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję serdecznie za ciepłe słowa 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Jesteś fajną dziewczyną, fajną mamą. I masz prawo być zmęczona.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Tak jestem zmęczona, jednak ostatnio mam wrażenie, że wszyscy dookoła myślą, że siedzę i maluję paznokcie a wszystko robi się „samo” 😉 Chciałabym 😛 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      3. Rozumiem Ciebie. Przetrzymaj w spokoju ten czas. Zmienia się, idzie do przodu.. Rób swoje i zamiast kląć, uśmiechaj się „przeciwnikowi” w nos

        Polubione przez 1 osoba

  3. Nikt nie jest idealny. Najważniejsze, że idziesz z uśmiechem przez życie 🙂

    Polubienie

  4. Inaczej postrzegana przez innych niż jest, znam! Zawsze taka uśmiechnięta, ty to masz super, skąd tyle energii itd.. Ale czy zawsze tak jets?.. You know =*

    Polubione przez 1 osoba

  5. Karola !!! Uśmiech jokera najpiękniejszy 😘😘 no i szczerość w stosunku do siebie i innych Za to szacun😘😘😘 nie ….idealna a kto jest idealny?😂😘

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nikt właśnie, ale ich myślenie jest inne 😉

      Polubienie

  6. jedno jest pewne jestes niezniszczalna , odważna i stawiasz czoła każdemu problemowi do ideału ci blisko :*

    Polubione przez 1 osoba

    1. Haha, się uśmiałam 😀 Dzięki, że poprawiasz mi humor 🙂 :*

      Polubienie

  7. O Pani, a czego byś chciała? Usłyszeć – a może weź się uśmiechnij, poćwicz trochę, jak to nie ogarniasz, …a tu widzisz, wszystko jest z wyprzedzeniem, same komplementy, a Tobie jeszcze źle? Weź się zdecyduj, bo osobiście to bym wolała nawet bezpodstawne komplementy, niż konstruktywną krytykę 😉

    Polubienie

    1. Komplement komplementem, wyobrażenie wyobrażeniem 😉 A ja nic nie chcę… tak sobie marudzę jak to statystyczny Polak…

      Polubienie

  8. Tekst w samo sedno. Nie ma sensu nic ubarwiać. Mam podobnie 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. … bo i po co ubarwiać? 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

Odpowiedz na aksinia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close