Sen czyli matrix w naszej głowie.

Jakiś czas temu napisałam post o śnie tak bardziej z „naukowego” podejścia. Dzisiaj zupełnie od drugiej strony czyli o mitach, zabobonach, naszych – wydaje nam się i o „stare baby powiadały”.

Sen to niesamowicie skomplikowana funkcja. Jest też trochę przerażająca. Jesteśmy wtedy bez jakiejkolwiek świadomości, nie wiemy co się dzieje dookoła, nie możemy błyskawicznie reagować. Zasypiamy z nadzieją, że obudzimy się w tym samym miejscu wyspani i wypoczęci… Ilu nigdy się już nie obudziło? Może jakby w tym momencie akurat nie spali, żyli by nadal? Przerażające troszkę, że codziennie, przez całe życie wierzymy, że nic nam się podczas snu nie stanie. Może dlatego kobiety są bardziej wyczulone na każdy szelest podczas nocy? Chronią swoje gniazdo nawet podczas snu…

Jak już przejdziemy przez wszystkie fazy snu do fazy marzeń sennych (czyt. dzieci nie budzą się co godzinę 😉 ) wtedy zaczyna się prawdziwy matrix!

Stoję z jedną walizką z Dawidem na rękach i dziewczynkami po bokach. Stoję i patrzę z niedowierzaniem na to co widzę. Miał być dom… a to jakaś stara, opuszczona hala. Po chwili się ogarniam i stwierdzam, że skoro tak miało być to niech będzie. Dziewczynki poszły do szkoły, a ja z młodym poszłam zwiedzać miasto. Jeździliśmy na jakiś podziemnych zjeżdzalniach, byliśmy na największym na świecie placu zabaw, patrzeliśmy na basen z przeźroczystym dnem, który był nad naszymi głowami. Śmialiśmy się i cieszyliśmy. Nagle taśma się urywa (prawdopodobnie, któreś z szarańczy coś chciało ale nawet nie pamiętam) … i siedzimy w tym hangarze na białej sofie… Takiej materiałowej z IKEI 😉 z katalogu. Siedzę z dziećmi i oglądamy telewizor… Jest jasno, czuć spokój i miłość… Nagle wpada gościu w garniturze i mówi, że on żartował z tym hangarem, bo ten prawdziwy nasz dom stoi tam kilka metrów dalej. Pokazał mi go… Moja wyobraźnia zaszalała!!! To co tam się działo to Matrix to pikuś 😉 Elegancja Francja z marmurami na suficie, kominek, w łazience prysznice wychodzące z sufitów, a wanna to mały basen z już przygotowaną wodą do kąpieli. Kosmetyczka, masażystka i pielęgniarka ( czemu pielęgniarka? 😀 ) siedziały i czekały na wyznaczenie zadań… i w tym momencie wskoczył na mnie Dawid i mnie obudził 😀 Sen był tak realny i „namacalny”, że kiedy zorientowałam się, że to sen a nie rzeczywistość, nie umiałam już zasnąć.

Ten sen skłonił mnie do napisania tych postów. Analiza – czemu? Po co mi się to śniło? Czy jest jakaś logiczna odpowiedź? Chciałam wiedzieć… Czemu kiedy jestem taka zmęczona całym dniem, moja podświadomość jeszcze mnie męczy w nocy…?

Ponoć każdy sen coś znaczy, można go wytłumaczyć. Już wieki temu starano się wyjaśnić to zjawisko. Czytałam, że np. Indianie wierzyli, że jeśli coś dzieje się w śnie to znaczy, że stało się również realnie np. jeśli śniącego „odwiedził” zmarły, to znaczyło, że chce go upomnieć bądź przekazać jakąś wiadomość odnośnie życia obecnego.  U nas też tak „stare baby powiadały”, prawda? 🙂

Sny ponoć można podzielić:

  • sny symboliczne – odnoszą się często do naszej sytuacji życiowej. Symbole stają się wskazówkami i podpowiadają, co powinniśmy zrobić, żeby uniknąć kolejnych kłopotów.
  • sny prorocze – przedstawiają naszą przyszłość. Zdarza się, że w śnie pojawiają się miejsca, które po pewnym czasie odwiedzamy na jawie. Mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem deja vu;
  • sny fizyczne– powstają wówczas, gdy na śpiącego działają czynniki zewnętrzne lub wewnętrzne. Mimo nieświadomości odbieramy te sygnały i choć ulegają one przekształceniu, w ostateczności dostają się do świata naszych marzeń sennych. Sny fizyczne powstają, gdy nasze potrzeby fizyczne nie są zaspokojone, czyli np. gdy odczuwamy głód lub pragnienie. Śni nam się wtedy, że szukamy czegoś do picia i nie możemy znaleźć, a jeśli nawet napijemy się, nadal odczuwamy pragnienie.
  • sny wstrząsowe – wywierają na nas duże wrażenie i po przebudzeniu często pamiętamy je ze szczegółami nawet przez wiele lat. Podświadomość poprzez sen stara się nam przekazać ważną dla nas informację, dlatego powinniśmy poświęcić mu wiele uwagi i zająć się jego dokładną interpretacją.
  • sny powtarzające się – charakteryzują się tym, że powtarzają się przynajmniej dwa razy. Niektóre z nich powracają w tej samej formie, inne zawierają tylko niektóre elementy z poprzedniego snu. Sny powtarzające się poruszają najczęściej istotne fakty dla śpiącego, dlatego warto zwrócić na nie szczególną uwagę.
  • sny odreagowujące – jak sama nazwa wskazuje pozwalają nam odreagować nasze przeżycia. Odnoszą się do sytuacji, które miały miejsce w przeszłości – niekoniecznie bliskiej. Mogą pojawić się po obejrzeniu programu w telewizji, który zrobił na nas duże wrażenie albo po wypadku samochodowym, który miał miejsce nawet kilka lat wcześniej. Jeśli sny odreagowujące związane są z jakimś traumatycznym przeżyciem, zaleca się wizytę u specjalisty;
  • sny erotyczne – odczytanie takich snów stanowi często duży problem. Mogą mieć one różny charakter. Największą uwagę należy przywiązywać jednak do snów erotycznych symbolicznych, bo można z nich odczytać najwięcej informacji o nas samych. Przykładowo pod postacią pocałunku może być ukryta informacja o głębokich uczuciach do osoby całowanej.
  • sny świadome – różnią się one od pozostałych snów tym, że nie podlegają interpretacji. Dzieje się tak dlatego, że treść snu zależy od nas, a nie od naszej podświadomości. Świadomy sen określany jest również jako LD (Lucid Dream) lub jasny sen.
  • sny odwrotne – konstrukcja snu odwrotnego jest taka jak snu proroczego, dlatego często te dwa rodzaje snu trudno od siebie odróżnić. Sen odwrotny ukazuje nam wydarzenia z przyszłości, które nigdy się nie zrealizują. Pojawia się często, gdy czegoś bardzo pragniemy. Otrzymujemy wówczas spełnienie naszych marzeń, ale tylko we śnie.
  • sny karzące – są one bardzo podobne do snów wstrząsowych. Podświadomość ukazuje nam w takich snach nasze błędy, o których chcieliśmy zapomnieć albo z których nie zdajemy sobie sprawy.

Do tej pory nie doszłam do tego czy mój sen był symboliczny, proroczy, wstrząsowy, odreagowujący czy odwrotny…

Kolejnej nocy przyśniło mi się, że zmarła bliska osoba z mojego otoczenia. Obudziłam się płacząc… Byłam rozstrzęsiona i przestraszona. Czułam zaciśnięte gardło… (takie uczucie kiedy starasz się powstrzymać emocje ) Miałam mokre oczy od łez. Byłam przekonana, że to stało się naprawdę. Znowu potrzebowałam chwili żeby dojść do tego, że to tylko sen. Później jednak napisałam i zapytałam czy wszystko ok u tej osoby… Jakoś cały czas czułam ten smutek i żal…

To co siedzi nam w głowach jest niesamowite. Czasami nawet podświadomie, bo sami nie zdajemy sobie z tego sprawy. Koleżanka wyśmiała nową sukienkę? Mąż powiedział, że dupa za gruba? Żona zażartowała z łysiny? Niby nic… A jednak gdzieś to siedzi i potem w nocy wychodzi…. Ciężki i złożony temat.

Macie jakieś przemyślenia? Może jakieś sny do opowiedzenia? 🙂

Spokojnego dnia:*

kodmama sen

16 myśli w temacie “Sen czyli matrix w naszej głowie.

  1. Przyznam się, że nie przywiązuje dużej uwagi do snów. Niektóre pamiętam i wzbudziły jakieś emocje. Najczęściej złe. Gorzej niż sen męczy mnie zmęczenie z jakim wstaję. Powinnam być wypoczęta a nie jestem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hmmm… małych dzieci nie ma wkoło, które spać nie dają, więc lepiej się przyjrzeć problemowi bardziej :*

      Polubione przez 1 osoba

      1. To nie jest zdrowy sen, wspierany farmakologicznie. Starość chyba już tak ma. Dobrze, że koszmary nie wpychają się pod kołdrę.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Nie, nie, nie miałam na myśli wspomagania tabletkami, bardziej może by zrobić podstawowe badania krwi, sprawdzić czy nie ma niedoboru witamin, albo innych stresów 😉 Bo czasami przyczyną może być błahostka. A szkoda, żeby nie wykorzystać momentu, kiedy już można się wyspać 😉 :*

        Polubione przez 1 osoba

      3. No tak, teraz mogę. Całe życie zawodowe wstawałam do pracy o 5.30, a teraz na 14 mam najczęściej, a na 10 najwcześniej. Luz.. Masz rację

        Polubione przez 1 osoba

  2. A to mi zadałaś klina. Do tej pory, jako informatyk, sny traktowałem jak konieczną defragmentację mózgu (porządkowanie, czyszczenie, wywalanie zbędnych danych, teraz widzę, ze jeszcze jest coś innego.
    Swoja drogą lubię się bawić w projektowanie snów najprostszą metodą, czyli wbijaniem do głowy różnych treści tuż przed zaśnięciem. Działa. Kiepsko, ale działa.
    To zdjęcie przy stole to majstersztyk. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Mojej mamie kiedy przyśnią się gruszki w popiele, wszyscy wiemy, że ktoś z rodziny umrze. Zawsze się sprawdza. Aż strach się bać 😉 Zatem sny są czymś więcej niż tylko „porządkowaniem i oczyszczaniem” mózgu :* A miałeś może kiedyś wrażenie deja vu? To też dzięki snom. Przyśniło nam się kiedyś coś podobnego, w podobnym miejscu, Ty możesz tego nie pamiętać, a mózg zarejestrował i nagle znajdujesz się w podobnej sytuacji i zonk… matrix wprowadza poprawki 😉
    Oczywiście, że można zaprojektować sny! Tak samo jest z życiem i dniem – wszystko dzięki podświadomości 🙂 I to jest niesamowite! Muszę o tym poczytać więcej 🙂
    Dziękuję za przychylną opinię zdjęcia. Bardzo żałuję, że nie zaczęłam robić zdjęć aparatem szybciej. Miałabym takie perełki..a tak telefonem te zdjęcia to takie sobie są… a mam ich paręnaście jak szarańcza sobie śpi w różnych pozach i miejscach 😀

    Polubienie

    1. Deja vu zdarzyło mi się wielokrotnie, ale było niezbyt dokładne. Natomiast do tych ciekawszych snów wracałem nieraz przez wiele kolejnych dni, te same miejsca, ci sami ludzie. Kiedyś, w młodości, przez kilka dni fruwałem po swojej okolicy i obserwowałem wszystko z góry. Najlepsze sny mam na t.zw. „dosypianiu”, gdy już miałem wstać, ale jeszcze przysnąłem. No i oczywiście koszmary senne, kiedyś przez wiele tygodni śnił mi się mój, niezbyt udany, turniej szachowy. Popełniłem wtedy kilka błędów i one wracały z całym otoczeniem.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ja jeden sen-koszmar pamiętam z dzieciństwa ze szczegółami. Nie śnił mi się już wieki, bo wyrosłam z dziecięcych koszmarów, ale go pamiętam, więc całkowicie rozumiem o czym mówisz 🙂

        Polubienie

  4. ja muszę własne sny wymyślać, bo nie pamiętam. i nawet niespecjalnie żałuję. może nic mi się nie śni? noc trwa od zamknięcia oka do jego otwarcia. i nawet nie jestem pewien, czy mija jakiś czas wtedy. może to tylko mrugnięcie dłuższe? gdyby nie otoczenie, kalendarze i zegarki nie wiedziałbym tego nigdy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Chyba to najlepsze rozwiązanie, przynajmniej głowa spokojna i zająć się życiem można 🙂 Powiem, że zazdroszczę 🙂

      Polubienie

  5. Jak chodziłam na psychoterapię Gestalt zrobił mi prowadzący analizę snu bardziej koszmaru, który się powtarzał. Wiesz, że od tamtego czasu już mi się nigdy nie śnił? Wierzę, że w snach do głosu dochodzi nasza podświadomość, ukryte pragnienia, lęki itp, i wiele można z nich wyczytać, chociaż na pewni nie przyszłość 😀

    Polubione przez 1 osoba

    1. Może z tą przyszłością to jest tak, że tak mocno chcemy aby się to spełniło, że w końcu się sen urzeczywistnia…tak jak z marzeniami 😉 Dobrze, że pomogła Ci terapia, przynajmniej masz spokojniejsze sny 🙂 :*

      Polubione przez 1 osoba

      1. Tak, to świetna sprawa. Jeszcze chce do tematu wrócić. Może tym razem po drugiej stronie.

        Polubienie

      2. Wow, robisz kurs? Będziesz voodoo? 😉

        Polubienie

      3. Voodoo nie planuje, ale psychologiem dziecięcym prędzej 😉

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close