Dzień dobry.

Forma grzecznościowa, przywitanie się – dzień dobry. Mogłoby się wydawać, że łatwe zdanie. Każdy umie je wypowiedzieć. Każdy wie, kiedy go użyć. Nic bardziej mylnego!

Przypominam sobie czasy, kiedy byłam jeszcze z metra cięta – wtedy człowiek witał się z każdym o każdej porze, a z niektórymi po kilka razy, widząc się ponownie w ciągu dnia. Tak mnie rodzice też wychowali, by starszych szanować, pomagać innym i mówić dzień dobry. Zostało mi do dzisiaj. Taka wadliwa jestem, bo widzę, że to „niemodne” ostatnio.

Od jakiegoś czasu obserwuję pewne „zjawisko”. Na przykład: wchodzę do przedszkola dzieci, mówię zatem dzień dobry. Czasem ktoś odpowie ze zgromadzonych tam ludzi, a czasem nie. Osoby wchodzące za mną, nawet nie ruszają wargami by udawać, że się witają.  Ja się kurde pytam, o co chodzi? Bo nie rozumiem. Co ja – przeźroczysta jestem? Ktoś jest niemową? Mama go nie nauczyła kultury? Serio nie ogarniam dzisiejszego społeczeństwa. Ludzie zachowują się jakby nie chcieli mieć ze sobą kompletnie żadnego kontaktu. Nie daj Boże spojrzysz w czyjąś stronę, a jak się odezwiesz to patrzą na ciebie jak na dziwaka. Ludzie!!! Do jasnej cholery, ogarnijcie się! Na „fejsbuczkach” to tacy wszyscy wygadani, poligloci, tagują, oznaczają, ha ha i hi hi. Kiedy przyjdzie face to face to zwykłego dzień dobry nie potrafią powiedzieć.

Czasami widzę, że ktoś specjalnie chowa lub odwraca głowę, że niby nie zauważył 😀 Ja wtedy na pełny regulator „Dzień dobry, pani Teresko!!!”, albo „Cześć Marysia!!!” i wtedy ta konsternacja, że muszą odpowiedzieć 😀 😀 😀

Myślałam ( jeszcze chwilę temu, bo bacznie obserwuję wszystko i wszystkich ), że to świat zdziczał przez technologię. Jednak niestety muszę przyznać i napisać, że to my zdziczeliśmy, a nie świat… Gorzej! To zdziczało moje/nasze pokolenie!!! (no i młodsze i prawdopodobnie następne też i będzie chyba tylko coraz gorzej :/ ). Kiedy w przedszkolu dziecko odbiera babcia albo dziadek, wszyscy już od progu witają się, zagadują, że zimno dzisiaj się zrobiło, itd. Da się? Zwykłe zdanie, lekki uśmiech i wymiana uprzejmości. Jest kontakt wzrokowy, można się do kogoś uśmiechnąć i poprawić sobie humor, łapiąc więcej powietrza w płuca. Mi czasem takie „obce” dzień dobry, potrafi dzień naprawić. Mam nadzieję, że ja swoim „dzień dobry” potrafię robić to samo… Niektórzy nadal będą patrzeć na mnie jak na wariatkę, ale chyba powoli zaczynam się przyzwyczajać do takich spojrzeń 😉

Kochani! DZIEŃ DOBRY! Jak mija Wam dzień? Chłodniej się trochę zrobiło, prawda? Zima chyba sobie powoli o nas przypomina. 😉 Mimo wszystko życzę Wam cudownego poniedziałku! Pamiętajcie, że każdy nowy tydzień to szansa na drobne zmiany! 🙂 Korzystajmy z tego! Cieszmy się, tańczmy, zjedzmy coś dobrego, uśmiechnijmy do nieznajomego, pomóżmy komuś, odzywajmy się do siebie nawzajem i rozmawiajmy! Nie na internecie, nie w telefonach –  użyjmy głosu. Jest wtedy szansa, że zdziczejemy trochę wolniej 😉

P.S. Kto jak kto, ale ja o nowych szansach wiem sporo – zdjęcia z soboty. Jesteśmy cali i zdrowi, mamy się dobrze:* Pamiętajcie, życie mamy tylko jedno – korzystajcie z niego, bo nigdy nie wiadomo…. :*

Buziaki i Hakuna matata na cały tydzień!

K.

17 myśli w temacie “Dzień dobry.

  1. Ależ DZIEŃ DOBRY kochana😉😉😉mamy dokładnie to samo podejście widzę… Na szczęście moje dzieci też-ten starszy potrafi na pół wioski się drzec pod Przedszkolem : CZEŚĆ i to co smieszniejsze nie do dzieci tylko ich rodziców 😂😂😂😂cały B. Każdy ma ubaw zawsze niezły… Takie szybkie naprawianie humorow właśnie 😉😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. 😃 czyli nie jest ze mną tak źle 😉 Buziaki kochana 😘

      Polubienie

  2. wiesz, przykro mi to pisać, ale niestety mam wrażenie, że ta zmiana jeśli chodzi o kulturę osobistą dotyczy Polaków 😦 Mnie też to bardzo denerwuje jak np. wchodzę nawet do ‚polskiego sklepu’ w Belgii i może 24 letnia Pani ekspedientka w ciszy ‚kasuje’ kolejnych klientów, a jedyne jej słowa to 2.5 EUR itp. Ja jej mówię pierwsza dzień dobry, do widzenia, dziękuję, miłego dnia itp. nie sądzę, że w ogóle to zauważa. Może następnym razem powinnam powiedzieć coś więcej… Belgowie (a raczej trafniej będzie jeśli napiszę osoby mieszkające w Belgii) dość często zaczepiają mnie na ulicy. Głównie, bo komentują dzieci, ale jednak. Zdarza mi się z kimś zupełnie obcym porozmawiać 2-3 minuty na chodniku.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jest tak jak piszesz. Nie chcę wkładać wszystkich do jednego worka, jednak często osoby z obsługi, które pracują wśród ludzi, powinny przejść szkolenie z „kultury osobistej”, nie tyle dla dobra klientów, co dla własnego dobra, bo przecież uśmiech nie kosztuje 😉 A wszystkim byłoby lepiej. Za granicą ludzie też zaczepiają mnie na ulicach z powodu dzieci 🙂 No coż…te nasze polskie dzieci takie śliczne są, nie dziwię się ludziom 😀 Miłego dnia – a tej Pani u której robisz zakupy, powiedz kiedyś: Coooo? Kiepski dzień? Hmmmm? Niech się pani nie martwi i uśmiechnie 🙂 Może zareaguje? 🙂 Pozdrawiam :*

      Polubione przez 1 osoba

  3. Dzień dobry☺ Miłego dnia😊

    Polubione przez 1 osoba

    1. Również miłego dnia 😘 pozdrawiam serdecznie ☺

      Polubienie

  4. tak, dokladnie, swietna aluzja do social media, gdzie kazdy chce byc super hiper aktywny, likuja, komentuja i serduszka leca na prawo i lewo, ale w rzeczywistosci, gdzie nie ma publicznosci i zycie jest prawdziwe, a nie na pokaz, to sie okazuje, ze same gbury po ulicach chodza i prawdziwy usmiech na twarzy przychodzi o wiele trudniej, niz klikniecie emota

    Polubione przez 1 osoba

    1. Otóż to. Ja to wyszczekana jestem wszędzie, jeśli chcę 😉 A jak nie chcę to się tylko uśmiecham 😀 Czemu inni tak nie potrafią, nie wiem. Chyba trzeba bardziej zbadać temat 🙂 Buziaki kochana :*

      Polubione przez 1 osoba

  5. Tak dla poprawienia dobrego humoru wspomnę jakie pod koniec lat 60′ ub.w. w moim środowisku – faceta wchodzącego w dorosłe życie – obowiązywały zasady nie tylko witania się słowem, ale uśmiechem i ukłonem.
    Otóż klasyczne „dzień dobry” też obowiązywało po wejściu do wszelkich pomieszczeń, z tą drobną różnicą, że w zależności od wielkości pomieszczenia pozdrawiało się wszystkich, albo tylko najbliżej znajdującą się osobę – np. kelnera w dużej restauracji.
    Na ulicy t.zw. „podryw” był rozkładany na raty. Jeżeli osoba odwzajemniła dłuższe spojrzenie, to następnym razem można było się uśmiechnąć, potem wystartować z „dzień dobry” i wreszcie „zagaić rozmowę”.
    Oczywiście to wszystko było uzależnione od wieku, statusu społecznego, pozycji w danej strukturze, środowiska, kto wchodził, kto wychodził, itd., itp. Na ten temat można było napisać nie jedną pracę doktorską (i zapewne takie powstawały). Dzisiaj jest o wiele prościej: siema, nara … 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ech… moja wewnętrzna energia musiała żyć w tamtych czasach…. Bo jakoś mi tęskno do tego, a nie mam prawa pamiętać 😉 Teraz jest zdecydowanie za prosto. Nawet te 20 lat temu było jakoś lepiej niż teraz. Coś poszło nie tak. Pozdrawiam Cię serdecznie Andrzeju :*

      Polubienie

  6. O rany! Fura przetrwała starcie z dziką zwierzyną żeby teraz spotkało ją takie coś?!😨 mam nadzieję, że u Was obyło się bez draśnięcia…
    Co do „dzień dobry” okołoprzedszkolnego – u Emilki, a w zasadzie w okolicach jej przedszkola, ktokolwiek dorosły idzie z dzieckiem to z góry zakłada się, że „swój” i wszyscy mówimy sobie „dzień dobry”, nawet jak nie kojarzymy człowieka 👌😄😂

    Polubione przez 1 osoba

    1. O widzisz, czyli odwrotnie niż u nas 🙂 To dobrze, to znaczy, że jest nadzieja 🙂 😉 A furę się wyklepie… 😉

      Polubienie

  7. Również rodzice nauczyli mnie ogromnego szacunku do dorosłych i przede wszystkim witania się z nimi. W Niemczech mamy tak wymieszane narodowości, że nigdy nie wiadomo co komu może strzelić do głowy. Chodziłam tak samo oburzona, gdy z niewiadomych przyczyn sąsiedzi nie odpowiadali mi na Guten Tag. Dla mnie, polki było to obrazą i poniżeniem, dlatego znam ból Tego wpisu. Dziś jeśli nie usłyszę, choć raz odzewu to automatycznie zaprzestaje pozdrowień. Co do pytania „gdzie ten świat zmierza” LEPIEJ NIE MÓWIĆ!

    Dobrze, że się Wam nic nie stało! Uważajcie na siebie! ❤

    Polubione przez 1 osoba

    1. Też wolę nie mówić … Ale znając mnie, pewno kiedyś znajdę na to właściwe określenia i słowa 😉 Trzymaj się tam ciepło za tą Odrą :* :*

      Polubione przez 1 osoba

      1. Wy też! ❤ Dzięki. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  8. Dzień dobry. Uff, dobrze, że jesteście wszyscy cali i zdrowi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close