Co zrobić kiedy doba jest za krótka?

Od kilku dni chodzę ostatnia spać i wstaję pierwsza. W zasadzie tak jest zazwyczaj od 6 lat, ale ostatnio czas spoczynku przesunął się z 22 na 24 – 2 w nocy (wstaję o 6.40). Zatem trochę chodzę jak zoombie. Nie wiem jak funkcjonują ludzie, którzy mają tyle pracy cały czas. Halooo – jest tam taki ktoś? Pracujesz i pracujesz, a masz wrażenie, że wszystkiego przybywa? Dzieci puszczone samopasem, dom w letargu, kawa zimna, włosy trzydniowe, bo o tej 2 w nocy już nie chcesz się trzaskać, żeby nie obudzić dzieci, a o 6.40 zimno, ciemno i trzeba już wszystko ogarniać od nowa.

Gdzie ten czas dla siebie? Gdzie te fantastyczne, filmowo-różowe rodzicielstwo? Związek z partnerem? A jak on miał na imię? Kiedy my się widzieliśmy, oprócz mijania po drodze do toalety z biura?

Ostatnio nawet jem na stojąco a drugą ręką piszę, zbieram trochę bałagan, układam dokumenty, odpowiadam na wiadomości. Listę z zaplanowanymi czynnościami mam na całą stronę notesu. To co nie zapiszę od razu, przepada w „czeluści mej zapominalności”. Dopóki się ktoś nie upomni to amba.

Walnąć se Seppuku, czy nie walnąć?
Może wrzucę granat do zlewu, na to samo wyjdzie.

Mam totalny rozpiździel!

Powiedz, że też masz to będzie mi trochę lepiej 😉 😛

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie wyrabiając się z niczym, umówiłam się na masaż. Dostałam od męża w prezencie urodzinowym (W MAJU!). Stwierdziłam, że skoro doba jest za krótka, to ja umówię się na masaż. 😀 A co mi tam, zamiast siedzieć do 2 w nocy, będę odrabiać się do 4 rano 😀 Ale na masażu byłam… W zasadzie już teraz (00:52), wcale nie czuję, że na nim byłam. Czuję się zmęczona jak zawsze, ale rano przez chwilę zapomniałam o tym całym zgiełku, niedokończonych rzeczach, nawet wpadłam na trzy nowe pomysły odnośnie postów. To jest właśnie jeden z nich! 🙂

Walnąć se Seppuku, czy nie walnąć?
Mam nóż, mogę go wykorzystać…

Bo kiedy doba jest za krótka – wyluzuj! To nie koniec świata! Za chwilę się uspokoi.

Bo kiedy doba jest za krótka – zrób listę rzeczy ważnych i mniej ważnych.

Bo kiedy doba jest za krótka – najpierw zrób rzeczy bardzo ważne, te mniej ważne poczekają, albo przypadkiem same się rozwiążą 😉 Czasami tak się zdarza.

Bo kiedy doba jest za krótka – odinstaluj fb z telefonu, na komputerze nie wchodź na witrynę. Jest to największy złodziej czasu. Kiedy się odrobisz, będziesz „siedzieć tam” noc i dzień.

Bo kiedy doba jest za krótka – zapisuj pomysły i nowe koncepcje na zapas, kiedyś wykorzystasz i zaoszczędzisz czas.

Bo kiedy doba jest za krótka – idź na masaż, spacer, basen, rolki, siłownię, ale kurde bez dzieci. Da się! Kocham swoje dzieci, ale wtedy to już nie to samo. Odmóżdż się, odzyskaj zapał! Będziesz pracować szybciej i efektowniej!

Bo kiedy doba jest za krótka – zorganizuj gotowanie. Gotuj na kilka dni, trudno że trzeciego dnia schabowy będzie już wychodzić uszami 😉 Jednak zaoszczędzisz dużo czasu. Zawsze można zrobić „memory five – Siara” i przywiozą papu. 😉

Bo kiedy doba jest za krótka – sprzątaj tylko to co konieczne! Ja nie dotykam od tygodnia zabawek dzieci w ich pokoju, przesuwam tylko pod ścianę, żeby w nocy się nie zabiły. Sprzątam kuchnię, bo gotuję (trochę po macoszemu, ale gotuję). Cała reszta poczeka na spokojniejszy czas. Od kurzu na półkach jeszcze nikt nie umarł. Pranie robię w jeden dzień – czarne, białe i kolory. Ubrania suszą się wszędzie, łącznie z poręczami od schodów, ale dzięki temu, części ubrań nawet nie muszę chować do szafek, bo biorę od razu do ubrania 😀

Bo kiedy doba jest za krótka – rób kilka rzeczy na raz. Jak? Idziesz zrobić sobie kawę do kuchni? Zanim zagotuje się woda, można powkładać brudne naczynia do zmywarki, albo   przygotować listę zakupów. Czekasz aż mikrofalówka podgrzeje jedzenie? Nie łap za telefon! W tym czasie możesz coś poukładać. Ty rządzisz czasem – nie on Tobą!

Bo kiedy doba jest za krótka – zakupy rób na cały tydzień. Może nie wiesz, ale policz sam czas dojazdu, chodzenia po sklepie, stania w kolejce do kasy! Dużo straconego czasu! Można wykorzystać to inaczej.

Idę spać, bo zasnęłam na klawiaturze….

Dobra jest już rano – mogę pisać dalej.

2018-10-17-7
Ostrzem do góry czy do dołu?

Bo kiedy doba jest za krótka – nie zapominaj o dzieciach. Często potrafią bawić się same, jednak podejdź, przytul, powiedz, że kochasz. Wyjaśnij, że masz więcej pracy niż zwykle, ale jeszcze trochę i będziesz mieć więcej czasu.

Bo kiedy doba jest za krótka – obiecaj dzieciom wyjazd na wycieczkę! I nawet nie próbuj złamać obietnicy! Wyjazd zmotywuje Cię do szybszej pracy i odrobienia się, bo obietnica to obietnica!

Bo kiedy doba jest za krótka – daj wykazać się swojej połówce! Nigdy tego nie robiłaś/eś? Ja też nie :/ Tak mają Zosie Samosie, ale właśnie doszłam do tego, że koniec! Jakiś podział musi być!

Bo czasami doba jest za krótka i nic na to nie poradzisz. 24 godziny zostaną 24 godzinami. Ani mniej, ani więcej. Możesz za to popracować nad sobą, systemem pracy i przyzwyczajeniami. Dzięki temu 24 h całkowicie Ci wystarczą na wszystko i nie będziesz miał wrażenia zaciskającej się pętli na szyi. Zawsze można coś w sobie podrasować. 🙂 Zawsze. Wiem, bo co rusz po troszeczku coś w sobie poprawiam. Dwa miesiące temu nie wiedziałam gdzie ręce wsadzić, teraz dalej nie wiem, ale robię trzy razy tyle co wtedy. Skoro ja daję radę, Ty nie dasz? :* :* :*

Walnąć se Seppuku, czy nie walnąć?
Ostatnie promienie słońca, przed…

PS. Serię zdjęć do tego postu nazwałam „Walnąć se Seppuku, czy nie walnąć”. Zdjęcia niestylizowane, rzeczywiste do bólu. Oczywiste „samojebki”, bo zabrakło na tę chwilę modelki, a może i dobrze, przynajmniej widzicie, że nie ściemniam… Wyglądam i wszystko wokół mnie, tak jak piszę 😉 Seppuku odłożone do jutra. 😉 😀 Spokojnego, szczęśliwego dnia :*

Walnąć se Seppuku, czy nie walnąć?
Aaaaaa…. „dupcyć to”, usiądę i przeczekam.

 

12 myśli w temacie “Co zrobić kiedy doba jest za krótka?

  1. MIMO WSZYSTKO WYGLĄDASZ NIEZIEMSKO! U mnie doba za krótka na sport i nad tym ubolewam najbardziej, bo z pierwszym dzieckiem poszło gładko, 25 kg w rok, ale z drugim to nie mam czasu totalnie na nic!
    Facetów gonić do pracy i nie ma co robić z siebie super bohaterek, też na początku wszystko sama, aż po kilkukrotnym padnięciu na twarz postanowiłam, że to zmienię i tak jest do tej pory. U mnie jeszcze na plus, że moja mama mieszka w pobliżu, to przyłapałam ją na tym, że stara codziennie nawet na godzinkę brać jednego z moich dzieci na spacer, a to już też ogromna pomoc, za co jestem jej wdzięczna.
    KOCHANA! Dasz radę ze wszystkim, a rady jak najbardziej trafne. WYGLĄDASZ WSPANIALE, ale Ci zazdroszczę! Te brudne gary w ogóle nie robią wrażenia z Tobą w tle! Ściskam!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jej, dziękuję za miłe słowa 🙂 Do mojego ideału mi daleko, chuda jestem genetycznie – nie będę ściemniać, że to moja zasługa. Tak mam i już. Dobrze, że masz pomoc, moi rodzice mieszkają kawałek od nas, są na kawie raz w miesiącu. Bardziej to ja ich wykorzystuje i na weekend przyjeżdżam 😉 Za sportem też tęsknię, bo nie mam kiedy. Tylko rura raz w tygodniu na godzinę. Niewiele, ale dobre i to. Zawsze trzeba szukać plusów w minusach 🙂 Wiem, że też dasz sobie radę! Bo my obie z podobnej gliny jesteśmy ulepione 🙂 Buziaki kochana :*

      Polubione przez 1 osoba

      1. Tym bardziej zazdroszczę! ❤ Dziękuję i ściskam Cię mocno! 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. Ja tez nie raz marze zeby byla dluzsza doba, i tez robie sto rzeczy naraz np. Wczasie gotowania wody na kawe puszczam pranie itd bez konca. A kiedy po calym dniu lataniny wrocilam do domu i serio nie wiem gdzie rece wlozyc , to siedze i czytam.twoj post. I stwierdzenie dupce to, usiade sobie, pasuje.tu idealnie :d

    Polubione przez 1 osoba

    1. 🙂 No bo co innego pozostaje? 🙂 Buziaki kochana:*

      Polubienie

  3. To mi przypomina Ewę Kasprzyk w „Komedii małżeńskiej” … ale ona nie miała takiej figury jak Ty. Tak trzymaj. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Widziałam, podobał mi się film, a oglądałam dobrych kilka lat temu 🙂 Ona nie chodziła w getrach, tylko w za dużych spodniach i marynarkach 😉 Dziękuję za miłe słowa 🙂

      Polubienie

      1. Miałem na myśli E. Kasprzyk z innych filmów, gdzie najwyżej miała jakieś stringi. 😉

        Polubione przez 1 osoba

  4. Marzę o tym żeby doba była z gumy i dała się choć trochę rozciągnąć, ale jak na razie z marnym skutkiem 😉 P.S. Mój zlew wygląda baardzo podobnie każdego wieczoru 😉

    Polubienie

    1. Mój zlew wygląda tak rano, w południe i wieczorem… a cały czas go sprzątam 😀 Doba z gumy bardzo mi się podoba… ponoć czas da si jakoś „naginać”, ale to chyba wyższa szkoła jazdy 😀

      Polubienie

  5. Ja tez zabawki noga przesuwam w jeden kat, co by sie dalo przejsc, i choc wiem, ze nie da sie wszystkiego ogarnac, i ze sa sprawy wazniejsze niz stos prania i pelny zlew, to jednak mnie to wpienia, taki rozpierdziel dziala na mnie troche depresyjnie. Mam kolezanki, ktore maja to gleboko gdzies i olewaja, a ja kurcze nie potrafie, i chodze po domu i sie ciagle wkurzam:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja też należę do tych co wolą mieć posprzątane, ale ostatnio mierzę siły na zamiary i sens działania. Nie kalkuluje się totalnie, więc uczę się być mniej pedantyczna 😉 Czasami wychodzi…a czasami nie 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close