Wakacyjnie.

Jesteśmy od poniedziałku w Międzybrodziu Bialskim na obozie sportowym mojego męża. Pogoda nas nie rozpieszcza. Góra Żar ledwo widoczna.

Plany były ale się zmyły. 😉 Poczekamy, może jeszcze uda się je zrealizować. Tymczasem atrakcje zarezerwowane na ewentualną niepogodę zostały wyczerpane w ciągu 3 dni. 😀 Wczoraj przyjechała do nas moja bratanica Ala ze swoją mamą, więc postanowiliśmy nie siedzieć w pokoju i pojechaliśmy do Muzeum Browaru Żywiec.

Nie będę się rozpisywać. Padało, korki w Żywcu przeokrutne, spóźniliśmy się i musieliśmy gonić naszą grupę z przewodnikiem, która wyruszyła na zwiedzanie o czasie. Zatem przez część muzeum przeszliśmy truchtem prawie nic nie oglądając, a wielka szkoda, bo to co udało nam się zwiedzić później, bardzo mi się podobało. Domyślam się więc, że początek też musiał być bardzo fajny. (Ten kto wymyślił remont drogi tuż przy muzeum w czasie letnim powinien skisnąć.)

Na sam koniec w cenie biletu można było skonsumować kufel lanego piwa. Będąc kierowcą na tej wycieczce, niestety nie skorzystałam. Jeśli się kiedyś wybierzecie, pamiętajcie, aby samochód prowadził ktoś inny ;D Dzieci dostawały soczek, a z plastikowych kubeczków potrafiły znaleźć sobie różne zabawy 🙂

Ogólnie polecam. Klimatyczne miejsce, w restauracji obok można coś zjeść a w pijalni wypić kolejne piwo. Gdy jest pogoda można spokojnie posiedzieć na zewnątrz. Niedaleko płynie rzeka Soła, więc domyślam się, że można iść tam na spacer. Nam nie było to dane. Może jeszcze kiedyś, kto wie. 🙂

Dzisiaj natomiast wybraliśmy się do Zamku w Pszczynie.

Już na początku mnie lekko pan rozdrażnił, bo krzyczał „Proszę wyłączyć lampę!” No jak wyłączyłam tak zdjęcia lekko padły. Statywu nie miałam by naświetlać je dłużej. Z ręki oczywiście przy największym doświetleniu wychodziły rozmazane. Ech… Niczego nie można było dotknąć, łącznie ze sznurami odgradzającymi. Atmosfera dość depresyjna. Wszyscy „pilnujący” porządku i ładu w zamku lekko smutni. Może to przez aurę na dworze, jednak ich nastrój udzielał się zwiedzającym. Zamek sam w sobie piękny, jak na tamte czasy, żyła sobie w całkiem fajnych warunkach ta arystokracja. Śmiałyśmy się z Żanetą, że my pewno w tamtym życiu przy dobrych wiatrach, to służkami w takim zamku byłyśmy 😉 A miały kobity co robić, wytrzeć kurz z tych wszystkich pierdół, świeczników, rogów, obrazów – narobiły się 🙂

Dzieci oficjalnie powiedziały, że się nudzą i chcą wracać do ośrodka. 😀 Nie dziwię się im, skoro nic nie idzie dotknąć poza podłogą, po której się chodzi i to jeszcze w butach ochronnych. Zwiedzanie zamku polecam zatem dla dorosłych, bądź już starszych dzieci. Cztero i pięciolatki zdecydowanie są za małe, nie mówiąc o mniejszych dzieciach. Oczywiście gdyby była pogoda, poszlibyśmy do parku, który jest bardzo ładnie utrzymany. Byliśmy tu kiedyś po narodzinach Dawida. Była piękna pogoda. Rozłożyliśmy sobie koc, kupiliśmy kawę na wynos, zjedliśmy kupione w cukierni pączki. Dzieci poganiały za piłką i pobawiły się w berka. Tamten wyjazd wspominam o wiele milej, pomimo tego, że nie udało nam się wtedy zwiedzić zamku, bo było już za późno oraz pomimo tego, że zdjęcia z tego wyjazdu są tak beznadziejne, że bardziej beznadziejne być nie mogą 🙂 Sami zobaczcie 😉

Nie wiem, co będziemy robić jutro. Oby przestało padać. Słońce!!! Przyzywam cię!!!! 😀

A jaka pogoda u Was?

Pozdrawiamy serdecznie :*

11 myśli w temacie “Wakacyjnie.

  1. Haha i zaś się uśmiałam mimo że w rzeczywistości nie bylo się z czego śmiać =D chociaż ja będąc w zamku w Pszczynie bardziej wyobrażałem sobie ze kiedyś byłam tam księżniczką.. A nie służką hah =D co z Wami? =D

    Polubione przez 1 osoba

    1. No tak jakoś smutno tam było, że mój optymizm wyparował 😉 Muszę się poprawić 😊

      Polubienie

  2. Asia ty to masz ambicje 😂😂 musze popracować nad samoocena 😂

    Polubione przez 1 osoba

  3. W centrum Polski przestało lać i nawet Słońce łypnęło raz oczkiem. 🙂
    A wnętrza zamku zrobiłaś perfekcyjnie … nie ma się do czego przyczepić. 🙂

    Polubienie

    1. Jest zatem nadzieja na słońce!!! Tutaj nadal leje 😀 Moim zdaniem zdjęcia mogły być zdecydowanie lepsze, jednak patrząc na pogodę, brakujący sprzęt, zakaz używania lampy a przede wszystkim niesforność i konieczność pilnowania szarańczy, przymykam oko na owe braki, których bym bez w/w czynników się nie dopuściła. Jednak serdecznie dziękuję za miłe słowo 🙂

      Polubienie

      1. Pewno się nastawiałaś na robienie zdjęć w plenerze, ale do tego faktycznie przydaje się dobre światło, albo zupełnie inne skonfigurowanie aparatu (m.in. filtr j. czerwony).
        Natomiast te dwa z wnętrza zamku są kapitalne! No może tylko na tym zdjęciu ze ścianą z luster lekko by należało pochylić aparat w prawo (pionizacja). Ale nie wiem, czy sam bym to zrobił lepiej.

        Polubione przez 1 osoba

      2. 🙂 Mam zły nawyk – zawsze mam nadzieję, że będzie jasno 😀 Muszę się ogarnąć. Z pionizacją też walczę 😀 Dzięki za rady :*

        Polubienie

      3. To nie jest zły nawyk, jesteś optymistką.
        A z pionizacją nie jest prosto, nawet specjalne aparaty wyświetlające poziom/pion nie dają rady, bo wiele zależy od obiektywu. Przy ogniskowej poniżej 35mm dzieją się cuda i dobra pionizacja na poziomie aparatu zaczyna się walić od góry. Tutaj miałaś właśnie taki przypadek wysokich wnętrz, gdzie nie wiadomo na co się zdecydować. Przechylałem to zdjęcie w Xsarze, i teraz widzę, że wybrałaś najlepiej. Brawo.

        Polubienie

  4. Może coś ze mnie będzie 😀 Jeszcze raz dziękuję :*

    Polubienie

  5. W Niemczech słonecznie i parno. Ledwo żyjemy! Alee fajnie spędziliście czas! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jeszcze spędzamy, tylko pogoda ewidentnie nas nie lubi 😉 Były 2 ciepłe dni i dzisiaj znów leje, ale co tam! Coś wykombinujemy 😀

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close