Klaudia i Kamil.

W kwietniu miałam przyjemność uczestniczyć na dwóch uroczystościach zaślubin.

Niesamowite, jak różne jest podejście ludzi w dniu ślubu. Jedni chichrają się, drudzy są tak zestresowani, że aż ciężko im się uśmiechać, jeszcze inni – płaczą. Każdy przeżywa ten dzień na swój sposób. Z punktu widzenia fotografa, byłoby ekstra jakby było wszystkiego po trochu 😉 Zdjęcia mają wtedy różną dynamikę i niesamowicie widać każde emocje. Od szczęścia, wzruszenia po strach i zastanowienie – co ja robię tu? Uwierzcie mi – widać to, serio. 😀 Kiedyś byłam na ślubie, kiedy pan młody wzruszył się tak bardzo, że przez większość mszy płakał… Za to pani młoda uśmiechała się i wręcz dawała do zrozumienia, że nie rozumie o co przyszłemu mężowi chodzi. 🙂 Ślub wzięli, małżeństwem są do dzisiaj i oby tak zostało. Byłam na ślubie, gdzie para młoda była wpatrzona w siebie jak papużki nierozłączki, a rozwiedli się po kilku miesiącach. Byłam na ślubie, gdzie ślub był brany przez „nastolatki” z powodu zajścia w ciąże. Nikt nie dawał im szans. Są małżeństwem niezmiennie od 15 lat. Byłam na ślubie wziętym dla świętego spokoju, żeby już nie pytali: „A kiedy ślub”?… Chyba nie zdziwię nikogo kiedy powiem, jaki był koniec tej historii – rozwód. Byłam też na ślubie, na którym młodzi znali się prawie całe życie. Byli ze sobą zawsze i wszędzie, jak Jing i Jang. Jednak przyszły czarne chmury, które rozerwały to co nierozerwalne. Słyszałam o ślubie, który był brany w szpitalu na szybko. Pani młoda była w ciąży i śmiertelnie chora. Urodziła syna na drugi dzień i zmarła. Słyszałam również o ślubie, który młodzi wzięli po 3 miesiącach znajomości. Do tej chwili są szczęśliwi i moim zdaniem z dnia na dzień coraz bardziej w sobie zakochani.

Przepis na ślub i wesele jest prosty. Przygotowania, błogosławieństwo, ślub, życzenia, pierwszy taniec, obiad, zabawa, tort, podziękowania rodzicom i oczepiny. I to tyle. Wiadomo – przygotowania do tego to niesamowita machina, którą często trzeba zacząć kilka lat wcześniej, jeśli ma być na bogato, lub 2 tyg wcześniej jeśli ma być tak jak na moim 2 ślubie 😉 Jednak przepisu na to co następuje po ślubie i weselu nie ma wcale. Każda para musi stworzyć ten przepis samodzielnie. Niestety z różnym skutkiem.

Klaudii i Kamilowi, u których miałam przyjemność być fotografem podczas ich uroczystości, chciałam serdecznie podziękować, gdyż znalazłam u Was na ślubie i weselu wszystko – uśmiech, wzruszenie, miłość i dobry humor. Życzę Wam siły i spokoju oraz byście nigdy się nie zmieniali, ponieważ wzajemną przyjaźń i miłość widać u Was gołym okiem. 🙂 Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz w różnych okolicznościach i będę mogła dopisać Was do swojej listy ślubów i będziecie widnieć pt. „Byłam na ślubie, gdzie znalazłam wszystko. Spotkałam ich ponownie – do tej pory nie „zgubili” niczego.” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close