Konkurs recytatorski.

Moja pierworodna miała dzisiaj swój wielki dzień. Brała udział w konkursie recytatorskim. Pierwszy raz występowała na scenie. Trzy tygodnie przygotowań dla całych 2 minut w blasku reflektorów 🙂 Jestem z niej dumna. Nie pamiętam ile miałam lat kiedy pierwszy raz występowałam na scenie przed publiką…(oczywiście oprócz szkolnych występów czy apeli) … to chyba 13-14 lat. Ola ma cztery. Jest niesamowita. Mały „szołmen” – nikt jej nie mówił, że ma się po wszystkim ukłonić, sama podpatrzyła u innych. I ten uśmiech kiedy usłyszała oklaski 😀

Kiedyś zastanawiałam się czy jest sens takie małe dzieci nakłaniać do występów i konkursów, bo sama zaczynałam dużo później. Teraz wiem jedno, to bardzo dużo daje i pomaga w życiu. Opanowanie tekstu, śpiewu czy tańca wymaga pracy. Dziecko uczy się. Wie, że aby się nauczyć trzeba ćwiczyć, że samo nie przyjdzie. Kiedy już przychodzi „ten” dzień, uczy się panowania nad wstydem, strachem i tremą. Jeśli nawet wszystko zrobi poprawnie, niekoniecznie zajmie pierwsze miejsce, bo byli lepsi. Wie, że następnym razem trzeba coś zrobić lepiej. Uczy się, że może coś nie wyjść, ale to nie koniec świata. Fakt, że to dużo emocji jak na jedną małą osóbkę, ale moim zdaniem za kilkanaście lat podczas wystąpień na studiach czy pracy, podziękuje Ci, że wtedy podjełaś/eś tą decyzję. Ja sama w wieku 13-14 lat zadecydowałam, że chcę iść na koło teatralne. Wiem, że dzięki temu jestem bardziej komunikatywna i mniej zestresowana. Na studiach podczas wystąpień przed całą grupą, kiedy inni czasem się gdzieś zająknęli bądź zacinali, ja rzucałam żartami i śmiałam się ze wszystkimi 🙂 Czasami nie widać na pierwszy rzut oka, ile uczymy się i wynosimy z różnych zajęć i okoliczności.

Szczerze? Dzisiaj przeżyłam pierwszy raz tremę rodzica. Niesamowite. Jakbym miała iść tam mówić ten wierszyk za Olę, to chyba mniej bym się stresowała 😀 Nie wiedziałam, że tak to się przeżywa… Gorzej, ona już się bawi i niczym nie przejmuje, a ja siedzę i zastanawiam się czy może udało jej się zdobyć jakieś miejsce 😀 Ach ci beznadziejni rodzice – zawsze im za mało ;D Udanego weekendu :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close