Normalność? A co to takiego?

Przyznaję się z ręką na sercu – nie mam łatwego charakteru. Jestem z tych małych, szczekających ratlerków, które rzucają się na pitbulle. Albo jednym ze skaczących na głowę do jeziora ludzi. Szybciej robią zanim pomyślą. Z różnym skutkiem. Raz kiedyś, siedząc jako pasażer zasłoniłam kierowcy oczy kiedy wjeżdżał na rondo. No wiem, wiem. Nie jestem z tego dumna. Całe szczęście nic się nie stało. Czasami po jakiejś „szalonej” akcji mówię sama do siebie: jesteś serio walnięta, kiedyś ktoś pacnie cię w łeb i zakopie w lesie.

Zauważyłam, że z wiekiem mi troszkę przechodzi. Chyba doświadczenie życiowe. No i jestem mamą, a kiedyś chciałabym zostać babcią. Spoważniałam, mam trochę więcej cierpliwości i pokory, dystansu i zrozumienia jak i empatii dla innych. Pytanie – czy jestem normalna? Neeeeeee!!! 😀 Co to jest normalność? Kiedy ktoś mi mówi, że jest normalny, to wiem że trzeba trzymać się od niego z daleka, bo jest zapewne bardziej walnięty ode mnie albo jeszcze niezdiagnozowany – jak mawia moja przyjaciółka Asia, psycholog. Jeszcze za czasów liceum mawiałyśmy, że ludzie dzielą się na dwa typy: pozytywnie popierdolonych i negatywnie popierdolonych. Normalność nie istnieje. Każdy z nas jest popaprany, ma jakieś wady. Ważne, żeby być tego świadomym i przynajmniej troszeczkę je zminimalizować, ale nie całkiem naprawiać, bo to przecież te wady czynią nas takimi jakimi jesteśmy. Wszędzie trąbią – bądź taki jak my, miej takie poglądy jak my, rób to co my! Neeeeee!!! Moja mama mi pół życia powtarzała: „Jak są modne włosy długie, Ty ścinaj się na krótko; jak są modne krótkie – zapuszczaj długie”. Bardzo często się do tej zasady stosuję. Ubrania noszę jakie mi się podobają, a nie to co jest modne. Włosy farbuję na jaki kolor przyjdzie mi ochota, a nie na taki, który obowiązuje w trendach. Dzieci ubieram w dziecięce ubrania, a nie w „miniaturowe dorosłe”. Kiedy idę na spacer z dziećmi, rzadko kiedy się maluję.

Oczywiście absolutnie nie krytykuję nikogo, jeśli robi dokładnie odwrotnie. Chwała mu za to – dzięki temu różnimy się i nie jesteśmy tacy sami :). I tu zmierzamy do sedna. Kto i kiedy zatwierdził co to jest normalność? Co jest normą dla mnie, dla kogoś innego jest anomalią, wieśniactwem… A dla jeszcze innego ekstrawagancją lub odwagą. Jesteśmy tak różni, że nie da się do wszystkich dostosować słowa „normalny”.  Wstaję rano, ubieram dzieci, robię śniadanie dla całej rodziny… Ty może śpisz, mąż robi śniadanie, a dzieci ogarniają się same? To która z nas jest ta normalna? Obie jesteśmy pozytywnie pokręcone! ( żeby już nie używać wulgaryzmów ). Wyrzuć słowo „normalny” ze swojego słownika. Nie ma normalnych ludzi, normalnych ciuchów i najważniejsze – normalnych zdjęć. Każde jest wyjątkowe! Z pozytywnym nastawieniem, życzę Wam udanego weekendu.

7 myśli w temacie “Normalność? A co to takiego?

  1. Mądrych słów i przyjemnie posłuchać 🙂

    Polubienie

      1. Masz rację, ja to nawet nie chciałaby być mądra bo bym się nudziła z sobą.

        Polubienie

  2. Zapamietam żeby nigdy nie sadzać cię w aucie za kierowcą/ za sobą haha ;D
    Buziaki dla całej rodzinki :*

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nooo, kto wie kiedy mnie znowu opęta 😂

      Polubienie

  3. Ojejujeju! Jestem cytowana! …i to nie byle gdzie! 🤗😘 a tak swoją drogą –
    wywód godny specjalisty 😂 no ale cóż poradzić… z miłości do nienormalności 😜

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hehe, jeszcze nie raz i zapewne nie dwa Cię zacytuję 🙂 :*

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close