Nowy rok, nowa ja…

Nigdy nie miałam postanowień noworocznych. Zawsze bawiło mnie kiedy dookoła większość ze znajomych obiecywała sobie poprawę, biła się w pierś i mówiła „w tym roku dam radę”, po czym po miesiącu było już po postanowieniach. W tym roku zaszła u mnie mała zmiana. Chęć zrobienia czegoś ze sobą i swoim życiem.

Uwielbiam być mamą, kocham swoje dzieci. Od czasu do czasu uda mi się wyjść z koleżankami na kawę, iść do spożywczaka, czy na siłownię. Zresztą wszystko potrafię zrobić z trójką małych dzieci… ( no oprócz pójścia na basen, bo jednak boje się, że nie dałabym rady ich wystarczająco przypilnować ). Jednak z miesiąca na miesiąc czułam, że czegoś mi brak. Może Ameryki nie odkryłam ( a nawet na pewno ), ale po głębszych analizach i rozmowach z najbliższymi doszłam do tego, że najwyższy czas pójść do pracy zawodowej. Do tej pory było tego trochę…bukieciarka, kelnerka, monter oświetlenia, sprzedawca, sekretarka, nawet wywiało mnie za granicę. Cały czas powtarzałam, że jeszcze nie dorosłam, bo nie wiem co w życiu chcę robić. Jak ten Kulfon, chodziłam po świecie i szukałam swojego miejsca… a potem zaszłam w ciążę. Drugą… i wielką niespodziankę – trzecią. Szukanie zeszło na dalszy plan, ale dzisiaj wiem, że dobrze się stało. Zajęłam się dziedziną, która wcześniej była fajnym hobby. W tym momencie wiem, że chcę iść tą drogą. Fotografia, bo o niej mowa, to jest to, czym chcę się zajmować. Przecież w życiu najlepszym rozwiązaniem jest robić to co się lubi i jeszcze na tym zarabiać, prawda? Jakiś czas temu myślałam, że jestem za stara, że już nie czas na naukę… po czym jedna z moich dobrych koleżanek otworzyła firmę i zaczęła robić coś zupełnie nowego od tak, po prostu. Wtedy pomyślałam „skąd się bierze u mnie myślenie, nie dam rady, to nie dla mnie, już minął mój czas? ” Zajęło m to trochę, ale już wiem… z własnego niedowartościowania. Ktoś, kiedyś wcisnął mi kit, że nie dam rady, a ja jak pelikan to łyknęłam.

Otworzyłam oczy i Nowy Roku – nadchodzę. 568a58db90c7f_o,size,933x0,q,70,h,1f9627

2 myśli w temacie “Nowy rok, nowa ja…

  1. Świetny wpis, pełen motywacji :)powodzenia i czekam na kolejne !:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close